dokumentacja
Historia to lista tego, co podyktowałeś. Tylko tekst: głos nie jest nigdzie zapisywany. Domyślnie wyłączona, i to celowo — w dyktowaniach często trafia się osobiste. Warto ją włączyć, jeśli kiedyś wkleiłeś w niewłaściwe okno i straciłeś tekst albo musiałeś powtórzyć długie zdanie.
Główny przełącznik. Wyłączony — nowe wpisy przestają się pojawiać, a stare są kasowane.
Po jakim czasie wpis znika sam. Pięć minut wystarczy, jeśli chcesz tylko siatki na wypadek niewłaściwego okna; trzydzieści dni są równie sensowne.
Druga granica, po liczbie. Wygrywa ta, która nastąpi wcześniej: przy siedmiu dniach i pięćdziesięciu wpisach pięćdziesiąty pierwszy wypycha najstarszy, choć tydzień jeszcze nie minął.
Lista wykluczeń. To, co dyktujesz do banku, menedżera haseł czy czatu służbowego, nie trafia do historii, a samo dyktowanie działa jak zwykle. Programy wybiera się z otwartych okien, bez szukania nazw plików.